Codziennie przez miesiąc wałkowałem piankę i jestem uzależniony

Jako biegacz, nie jestem ani najlepszy w dbaniu o siebie, ani najgorszy. Plasuję się gdzieś pośrodku: Każdego dnia rano wykonuję kilka ćwiczeń rozciągających i gimnastycznych, a także wiernie wrzucam kilka mil biegu, gdy jest to w moim planie treningowym. Ale z wiekiem zacząłem zauważać, że pomimo moich wysiłków związanych z porannym rozciąganiem, nadal budzę się z uczuciem napięcia. Małe bóle zaczęły pojawiać się w moich nogach. Nie jeden, ale trzech fizjoterapeutów i chiropraktyków obejrzało moje zginacze bioder i powiedziało "Yikes". Napięte mięśnie stają się moim znakiem firmowym, więc kiedy nadarzyła się okazja do przeprowadzenia publicznego eksperymentu polegającego na rolowaniu pianki codziennie przez miesiąc, skoczyłem na szansę, by dać sobie termin na próbę zmanipulowania mojej tkanki miękkiej w coś nieco bardziej plastycznego.

Oto jak przebiegał mój miesiąc, przedstawiony w tygodniowych podsumowaniach - i czego się nauczyłem w trakcie tego procesu.

Będzie gorzej, zanim będzie lepiej, powiedziałem sobie, jak przeszedłem przez pierwsze kilka dni toczenia pianki. Zwiększenie objętości plus rolowanie równa się obolałe nogi, ale dobre uczucie. "Foam rolling nigdy nie powinien być bolesny", powiedział mi dr Kelby Bethards, lekarz zespołu Rally Cycling. "Chcesz czuć się lekko obolały, ale nie powinieneś czuć się tak, jakbyś miał siniaki lub był w prawdziwym bólu".

Co prawda, kilka pierwszych razy, kiedy próbowałem rolki piankowej, znalazłem się kulejąc następnego dnia, po naciśnięciu na rolkę zbyt mocno - i, tak, siniaki. Ale kiedy już się rozluźniłam i pomyślałam "masaż", a nie "tortury", następnego ranka niemal natychmiast poczułam różnicę. Nie powiem, że moja elastyczność poprawiła się tak szybko, ale moje normalnie spięte łydki były mniej napięte, kiedy wstałam z łóżka.

Wnioski: Dąż do tego, aby czuć się dobrze i swobodnie, a nie odczuwać ból. Jeśli czujesz, że możesz zostawić siniaka, zmniejsz nacisk. To zdecydowanie nie jest przypadek "nie ma bólu, nie ma zysku".

Foam rolling jest nudny. Jasne, korzyści jest wiele i jest to dobre, relaksujące zajęcie, które pomoże ci się wyciszyć w nocy, ale leżenie na podłodze i wałkowanie obolałych miejsc nie jest niczyim pomysłem na dobrą zabawę. Więc kiedy nuda dopadła mnie w wielkim stylu, musiałam znaleźć sposób, by uczynić rolowanie pianki bardziej interesującym.
Pomogło mi słuchanie swojego ciała i zatrzymywanie się w napiętych miejscach, by pozwolić mięśniom się rozluźnić i uwolnić. Po dwóch tygodniach rolowania czułam się luźniej i zauważyłam, że mniej czasu zajmuje mi uczucie "gotowości do biegu".

Wnioski: Zostaw swój piankowy wałek gdzieś, gdzie możesz go zobaczyć. W moim przypadku było to po mojej stronie kanapy, więc po kolacji, kiedy zwykle siadamy i oglądamy telewizję lub czytamy, musiałem przesunąć wałek z mojego miejsca. Kiedy już go podniosłam, byłam w zasadzie zobowiązana do korzystania z niego, więc robiłam swoje rolowanie, podczas gdy mój mąż zajmował się swoimi mailami.

Wałkowanie pianą uwypukliło drobne bóle i dolegliwości, które w przeciwnym razie zignorowałam, co pomogło mi uniknąć kontuzji. Już samo to uświadomiło mi, że regularne rolowanie pianą to dobry pomysł: Nagle wiedziałem, że moja prawa łydka jest napięta, podczas gdy prawa czworogłowa była gładka jak masło - świetna informacja dla kogoś z bolącym kolanem. Ale nawet z tą wiedzą, gdzieś w 3 tygodniu, moja determinacja, by spędzać czas na rolowaniu pianki każdego dnia zaczęła słabnąć.

Wałkowanie pianą pomagało i czułem się bardziej gibki, ale nocne wyjście na kolację spieprzyło mój harmonogram i przegapiłem jeden dzień. Nie jest to wielka sprawa, ale następnego ranka, kiedy przygotowałem się do biegu, zauważyłem, że czuję się znacznie bardziej napięty.

Wyciągnij wnioski: Jeśli masz problemy z utrzymaniem motywacji, znajdź program telewizyjny i potraktuj siebie na 10-15 minut oglądania podczas rolowania. W ten sposób, nawet po wyjściu na kolację, będziesz się bardziej cieszyć na tę czynność. Włączenie rolowania pianą do rutyny przygotowywania się do snu to drobna zmiana, ale ułatwiająca korzystanie z rolki - tak samo, jak nie pomijasz mycia zębów.

Radzenie sobie z kolanem biegacza okazuje się być długotrwałą pracą, a nie czymś, co można rozwiązać za pomocą kilku tygodni rolowania. Ten jeden opuszczony dzień uświadomił mi, jak bardzo napinają się moje mięśnie po każdym biegu i przypomniał mi, że nie jestem już młodym biegaczem. Jeśli chcę nadal pokonywać kilometry, muszę nadać priorytet dbałości o siebie przed i po biegu. Nawet świadomość tego, jak dzień przerwy może wpłynąć na moje samopoczucie przed kolejnym biegiem, wystarcza mi, aby utrzymać motywację do trzymania się tego nawyku.

Wnioski: Jeśli masz nawyk, który nie jest jeszcze zakorzeniony w Twojej codziennej rutynie, uczyń go pozycją na liście rzeczy do zrobienia, tworząc codzienne przypomnienie, zapisując go na liście rzeczy do zrobienia lub przyklejając karteczkę Post-it na lustrze w łazience - jakakolwiek metoda daje Ci satysfakcjonujące uczucie "dobrze wykonanej pracy".

0 Udziały