Jak nauczyć się pływać w dziesięć dni

Tim Ferris - amerykański inwestor, sportowiec, autor bestsellerów - przez całe życie nie umiał i bał się pływać. Ale nauczył się pływać w ciągu zaledwie dziesięciu dni: teraz może pływać znacznie dłużej i jest mniej zmęczony.

Tim relacjonuje to doświadczenie w książce "Jak nauczyłem się pływać bez wysiłku w 10 dni i ty też możesz". Przetłumaczyliśmy i dostosowaliśmy go dla Ciebie.

Moja historia

Odkąd pamiętam, zawsze przerażało mnie pływanie. Zdobyłem kilka nagród krajowych w innych dyscyplinach sportowych, ale nigdy nie udało mi się osiągnąć dobrych wyników w pływaniu. Byłam okropną pływaczką i bardzo się tego wstydziłam.

Wiele razy próbowałem się uczyć. Przepłynęłam kilka basenów, moje tętno wzrosło do 180 uderzeń na minutę i nie mogłam płynąć dalej. Zmęczyło mnie to i wkurzyło.

Ale to wszystko to już przeszłość.

Kiedyś byłem w stanie przepłynąć maksymalnie dwa 20-jardowe baseny, czyli około 37 metrów. Ale w ciągu zaledwie dziesięciu dni nauczyłem się przepłynąć ponad 40 basenów (prawie 740 metrów) w 2-4 podejściach.

Powiem Ci teraz, co pomogło mi się uczyć, kiedy nic innego nie działało. Jestem pewna, że to pomoże również Tobie.

Pod koniec stycznia założyliśmy się z przyjacielem w sylwestra: powiedział, że nie będzie pił kawy i innych używek przez cały rok, jeśli wezmę udział w pływaniu na otwartym akwenie na dystansie jednego kilometra. Zgodziłem się.

Mój przyjaciel przekonał mnie, że pływanie - w przeciwieństwie do innych moich autodestrukcyjnych nawyków w przebraniu ćwiczeń - to prawdziwa przyjemność i ważna umiejętność, którą warto przekazać przyszłym dzieciom. Innymi słowy, ze wszystkich umiejętności życiowych, pływanie jest jedną z najbardziej podstawowych.

Próbowałem już wszystkiego. Czytaj "najlepsze" książki. Nadal nie działało.

Próbowałem ćwiczyć z deskami do pływania - nic nie działało. Czułem się upokorzony: w innych sportach szło mi dobrze!

Próbowałem też z ręcznymi łopatkami. Moje ramiona wciąż mi tego nie wybaczyły. Myślałem, że pływanie ma być łatwe i bezstresowe? Tak, jasne.

Cierpiałem przez wiele miesięcy, aż pewnego dnia spotkałem Chrisa Sakkę, który pracował w Google, a teraz jest inwestorem i triathlonistą. Opowiedziałem mu o mojej sytuacji, a on odpowiedział: "Raduj się, twoje modlitwy zostały wysłuchane. Znam rewolucyjny sposób na naukę pływania."

To mnie zaciekawiło.

Chris opowiedział mi o metodologii trenera Terry'ego Loughlina (która stanowi podstawę metodologii I Love Swimming). Od razu zamówiłem książkę i DVD.

Podczas pierwszej sesji treningowej lepiej czułem się w wodzie, zmniejszyłem o połowę swój opór i udało mi się przepłynąć więcej basenów niż kiedykolwiek w życiu. Do czwartej sesji treningowej zredukowałem liczbę pociągnięć z 25 do 11 na 18-metrowym basenie.

Niewiarygodne: przy tej samej liczbie pociągnięć mogłem teraz przepłynąć dwa razy więcej przy o połowę mniejszym wysiłku i absolutnie bez paniki czy stresu. W rzeczywistości, kiedy wyszedłem z basenu czułem się nawet lepiej niż kiedy do niego wszedłem. Wciąż nie mogę w to uwierzyć.

8 wskazówek dla początkujących

Oto zasady, których się nauczyłem i które najlepiej mi się sprawdziły:

Skup się na ruchu ramion i poziomej pozycji ciała
Ta technika jest sprzeczna z intuicją (zazwyczaj zaleca się mocniejsze uderzanie stopami i wiosłowanie rękoma). Ale to ważne - w ten sposób będziesz pływać z mniejszym wysiłkiem.

Utrzymuj ciało w poziomie: głowa powinna znajdować się w jednej linii z kręgosłupem, tak jak podczas chodzenia.
Patrz prosto w dół. Zanurz ramię głębiej pod wodę podczas wiosłowania, zamiast dryfować na powierzchni. Ale ruchy nóg powinny być minimalne - tylko po to, aby pomóc obrócić biodra i wyciągnąć rękę do przodu. To właśnie ta technika pozwala na wydatkowanie minimalnej ilości energii.

Crawl nie polega na pływaniu na brzuchu, ale na przemian na lewej i prawej stronie ciała.
Podczas wiosłowania aktywnie rozciągaj na przemian prawą i lewą stronę ciała. Świadomie staraj się nadać swojemu ciału jak najdłuższy i najbardziej opływowy kształt.

To tak jak ze wspinaczką skałkową lub boulderingiem: aby się bardziej rozciągnąć, musisz przysunąć uda bliżej ściany. Zrób eksperyment: stań twarzą do ściany i wyciągnij prawe ramię jak najwyżej do góry. Teraz obróć lekko prawe biodro tak, aby dotykało ściany i ponownie podnieś prawe ramię: teraz możesz sięgnąć 7-15 centymetrów dalej. Rozciągnij swoje ciało tak bardzo, jak to możliwe, a będziesz mógł płynąć dalej za jednym pociągnięciem. Efekt jest natychmiastowy.

Skieruj palce w dół i wyciągnij rękę jak najdalej w dół.
Woda naciska na rękę, co powoduje podciąganie nóg do góry. Poczujesz się, jakbyś płynął w dół.

Pracuj nad długością uderzeń, a nie nad ich częstotliwością.
Staraj się pływać dalej w jednym pociągnięciu i wykonuj mniej pociągnięć w jednym basenie.

Zapomnij o treningu ciała i skup się na technice
Nie trenujesz teraz swojego systemu aerobowego, ale trenujesz swój system nerwowy, aby prawidłowo wykonywać kontrintuicyjne ruchy. Jeśli czujesz, że mocno się napinasz, to znaczy, że nie poruszasz się prawidłowo. Lepiej jest się zatrzymać i przeanalizować co robisz źle, niż płynąć przez ból i utrwalać złą technikę.

Przy wdechu wyciągnij przednie ramię i obróć całe ciało, nie tylko głowę.
Niektórzy triathloniści odwracają się prawie na plecy, twarzą do góry, aby uniknąć krótkich oddechów i braku tlenu. (Chociaż to już przesada).

Spróbuj skupić się na zmianie rąk
Kiedy zaczynasz trenować, trudno jest zwracać uwagę na wszystkie szczegóły. Prawie doszło do spięcia, gdy próbowałem przestrzegać kilkunastu zasad na raz. Ale było jedno ćwiczenie, które pozwoliło mi zacząć robić prawie wszystko inne poprawnie: zmiana rąk. Wykonaj to: skoncentruj się na utrzymaniu w pełni wyciągniętej ręki prowadzącej, z drugą ręką doganiającą ją i przebijającą wodę wokół przedramienia wyciągniętej ręki. Dzięki temu łatwiej będzie Ci nauczyć się pływać na boku, zwiększyć długość skoku i pływać w tzw. kwadrancie przednim. Już samo to ćwiczenie pozwala Ci spędzić 3-4 uderzenia mniej na basen.

Gotowi, gotowi, pływać!

Gotowy, aby spróbować? Pokonać swój strach i poznać kilka nieoczywistych, ale bardzo skutecznych technik? Oto kilka innych przydatnych wskazówek:

Chłopaki, nie pływajcie w spodenkach plażowych.
Próbowałem pływać w ten sposób w Brazylii i nie zdawałem sobie sprawy, że to jak pływanie ze spadochronem. Bummer. Zaopatrz się w obcisły europejski kostium kąpielowy - będziesz pływać sprawniej, a na plaży będziesz wyglądać fajniej.

Kup normalne gogle.
Pływam w okularach Speedo: są dobre, jeśli nosisz je z czepkiem pływackim, dzięki czemu paski pozostają na swoim miejscu. Muszę jednak co 100-125 metrów regulować nosek moich gogli, aby chlorowana woda nie wpadała mi do oczu. Przetestowałem trzy pary: wygląda na to, że przyczyną ich nieszczelności jest zbyt duża odległość między szkłami. Zamierzam jeszcze poeksperymentować z zachwalanymi goglami Aqua Sphere Kaiman - łatwiej je dociągnąć i wyregulować bez zdejmowania z głowy.

Rozpocznij swój trening w krótkim, płytkim basenie
Pływaj po płytkiej stronie toru (gdzie głębokość wynosi około 1,2 metra) i wybierz długość basenu nie większą niż 25 metrów. Podczas pływania na krótkim basenie łatwiej jest skupić się na technice. Jestem już przyzwyczajony do tego dystansu - dlatego planuję przenieść się na basen olimpijski 50 m, jak tylko będę w stanie przepłynąć 10 razy 90 m, odpoczywając 30-45 sekund pomiędzy każdym podejściem.

I w końcu

Nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale: uwielbiam pływać.

To śmieszne, bo zawsze unikałam pływania, strasznie go nienawidziłam. A teraz, po jednej książce i DVD, po prostu szukam czasu na pływanie - jest to dla mnie jak dynamiczna medytacja.

Pływam przez dwie godziny, a po kilku kolejnych staram się wrócić na dodatkowy trening. Wciąż nie mogę w to uwierzyć.

Teraz pływam w odstępach 90-metrowych.

Cały kilometr przed nami :)