I Love Swimming Blitz Wywiad: Bogdan Chudnov

I Love Swimming ma szeroką gamę ludzi, a każdy z nich jest wyjątkowy. Ale czasami nawet pracownicy i trenerzy są zaskoczeni wynikami - na przykład, gdy uczeń z grupy dziecięcej przechodzi do grupy dorosłych i tam również staje się jednym z liderów.

Bogdan Chudnov ma 14 lat i jest najmłodszym pływakiem w dorosłej lidze I Love Swimming. Zaczynał w I Love Swimming Kids, awansował do grupy Masters i zajął pierwsze miejsce w kategorii podczas startów w Swimcup, a my zadaliśmy jemu i jego trenerowi kilka pytań.

Opowiedz nam trochę o sobie.

Witam! Nazywam się Bogdan Chudnov, mam 14 lat, niedługo skończę 15. Uczę się w szkole im. Łomonosowa, skończyłem 8 klasę. Oprócz pływania mam hobby: lubię wakeboarding (wakesurfing) i grę w tenisa stołowego.

Jak trafiłaś do pływania? Ile miałeś lat, kiedy zaczynałeś?

Bogdan: Z pływaniem zetknęłam się dawno temu, w wieku 7 lat, więc nie pamiętam. jak to było. Nigdy nie bałem się wody i zawsze lubiłem pływać.

Tutaj pomaga nam ojciec Bogdana, Oleg Czudnow. Powiedział nam, że miłość jego syna zaczęła się ujawniać już w młodym wieku, na morzu.

Czy pamiętasz swoje pierwsze pływanie? A pierwszy kilometr, który przepłynąłeś? Jak było, jak się czułeś?

Bogdan: Nie pamiętam swoich pierwszych startów, bo to było dawno, ale pamiętam pierwszy kilometr. Podobało mi się to i było ciekawe.

Pamiętamy też pierwsze kontrolne pływania Bogdana: w październiku 2019 roku na niedzielnym pływaniu przepłynął pierwsze 500 metrów, a już w listopadzie przepłynął pierwszy tysiąc, w czasie 25:15. A w maju 2021 roku wynik Bogdana na kilometr to 17:15! ????

Jak wyglądało Twoje przejście z pływania dzieci do dorosłych? Kiedy zdałeś sobie sprawę, że opanowałeś już wszystko i musisz iść dalej?

Bogdan: Przejście z Kids na Swimpass poszło łatwo, ponieważ miałem już dobry poziom pływania. Wiedziałem, że nadszedł czas, aby przejść do dorosłych grup, kiedy stałem się najszybszy w mojej grupie w Kids.

Mówią, że na pływalniach Swimcap już udało Ci się zająć pierwsze miejsce w kategorii. To jest całkiem fajne! Jak myślisz, czy Twoje wyniki w pływaniu to bardziej wrodzony talent czy efekt ciężkiej pracy i treningów?

Bogdan: Już zająłem pierwsze miejsce w Swimcup Minutes i myślę, że to nie tylko wynik ciężkiej pracy, ale i nie brak talentu. Niemniej jednak, talent jest dobry, ale w końcu stanowi nie więcej niż 10% sukcesu. Reszta to ciężka i, co ważne, regularna praca. Wspomniałbym również o umiejętności słuchania trenera.

Powiedz nam, czy pływanie pomogło Ci w życiu? Czy pływanie w szkole lub na zajęciach pozalekcyjnych pomogło Ci?

Bogdan: Myślę, że pływanie pomaga w życiu. Mam dobre stopnie w szkole. W tym roku ukończyłem również szkołę muzyczną jako saksofonista.

Oprócz rodziny, co Cię motywuje i zachęca do tego, aby nie opuszczać treningów?

Bogdan: Zainteresowanie pływaniem i szacunek dla trenera.

Przy okazji, co do trenera. Trenerem Bogdana jest Sergiy Safonov, trener I Love Swimming. Oczywiście nie omieszkaliśmy również skomentować wypowiedzi trenera, który opowiedział o swoim utalentowanym wychowanku:

Sergei Safonov: Jest takie pojęcie: "Jeśli jesteś najmądrzejszą osobą w pokoju, czas zmienić pokój". Dokładnie to samo spotkało Bogdana. Został najszybszym pływakiem w Swimming Kids i bardzo słusznie "zmienił" salę, przenosząc się do grupy dorosłych.

W grupie dorosłych od razu znalazł się w silnym środowisku i nie ma opcji, żeby poruszał się powoli - zawsze będzie postęp. Wydaje mi się, że początkowo Bogdan był dość wycofany, ale teraz zaczął się zmieniać. Jest dzieciakiem, który pływa z dorosłymi "wujkami", ale dorasta i rozwija się w odpowiednim środowisku. Gdyby nadal praktykował wśród dzieci, ten wzrost prawdopodobnie by nie nastąpił.

Wszyscy w grupie go wspierają, zespół jest bardzo porządny i wzajemnie się motywują. Szczerze mówiąc, nie miałbym nic przeciwko temu, żeby mieć takie dzieciństwo w takim otoczeniu - na pewno byłaby to odskocznia, żeby szybciej dorosnąć, więcej zrozumieć, zrobić coś lepiej. To tak jak w biznesie - kształtuje Cię otoczenie.

Ma właściwą "sportową złość" - jeśli ktoś za nim "depcze mu po piętach", zbiera siły w pięści i nie poddaje się, napiera do ostatniego. Nie należy go porównywać z rówieśnikami, którzy pływają zawodowo - on zaczął pływać nie w wieku 7 lat, jak oni, ale rok temu i jak na taki czas jest to bardzo przyzwoity wynik. Myślę, że jest on jednocześnie bardzo spokojny i flegmatyczny, a przy tym z odpowiednim sportowym temperamentem, który potrafi rozbłysnąć, kiedy trzeba. Powiedziałbym, że jest to "jednostka samobalansująca".

Bogdan jest pod bardzo pozytywnym wpływem swojego taty - czasami przyprowadzając zaspanego, kończącego ostatnie chwile na trening, wnosi duży wkład w swoją dyscyplinę. Bogdan generalnie słucha ojca - ten go "popycha", motywuje do rozwoju. Dobrze jest, gdy rodzic kieruje dziecko na właściwą drogę, daje mu zdrową trajektorię bez względu na wszystko.

Uważam, że każde dziecko powinno uprawiać sport w takim czy innym wieku. Ponieważ jest to przede wszystkim dyscyplina. Trzeba się pozbierać, czasem się zmusić - nawet jeśli się nie spało, nie jest się w nastroju, pogoda jest kiepska. Tworzy ona wewnętrzny rdzeń życia. Dodatkowo, gdy przyzwyczaisz się do znoszenia, pokonywania, nadrabiania zaległości w ramach jakiegoś treningu, na pewno pomoże Ci to w dorosłym życiu. A o wiele trudniej jest zdobyć jakąkolwiek umiejętność jako dorosły - lepiej zrobić to jako dziecko i świetnie, że Bogdan tak zrobił.

Bogdan dorasta nie tylko w sporcie, ale także w szkole, szkole muzycznej, a przede wszystkim w postrzeganiu świata - rośnie i doskonali się na jego oczach. Jest mistrzem tenisa stołowego, ma dobre oceny, jest dobry w muzyce i dobrze pływa. Wszechstronny rozwój jest zawsze widoczny od razu.

Życzę Bogdanowi ode mnie, aby nigdy się nie poddawał. To jest główna zasada w życiu. To banalne, krótkie zdanie, które Winston Churchill wypowiedział w przemówieniu do absolwentów jednego z najbardziej prestiżowych brytyjskich uniwersytetów. W rezultacie, jak podają statystyki, tegoroczni absolwenci, którzy wysłuchali przemówienia Churchilla, odnieśli znacznie większy sukces niż ich koledzy z innych klas maturalnych. Bogdan już się nie poddaje - we wszystkich dziedzinach swojego życia. Życzę mu więc tylko, aby dalej podążał tym kursem.

Jakie cele sportowe sobie wyznaczyłeś? Opowiedz nam o swoich planach na ten sezon i, jeśli to nie tajemnica, wielkich sportowych marzeniach - jakie wyścigi lub dystanse do pokonania w przyszłości?

Bogdan: Nie robiłem żadnych planów na ten sezon. W przyszłości chciałbym przepłynąć Kercz lub Bosfor.

Pozdrawiam wszystkich, którzy chcą zacząć pływać, ale boją się lub są zbyt leniwi, aby zacząć.

Bogdan: Wszystkim początkującym pływakom życzę, aby się nie bali i próbowali. Jeśli jednak tego nie lubisz, nie zmuszaj się - możesz znaleźć inny sport, ale jeśli Cię to interesuje, zdecydowanie powinieneś popływać.