5 cech odnoszącego sukcesy triathlonisty

W sportach wytrzymałościowych amatorzy na wszystkich poziomach zaawansowania często wpadają w pułapkę forsowania treningu, aby osiągnąć pożądane rezultaty tak szybko, jak to możliwe. Taka ambicja może być paliwem do osiągnięć, ale może też płatać okrutne figle.

Zastanówmy się nad 5 cechami, których potrzebuje triathlonista, aby zrównoważyć wydajność i zdrowie psychiczne.

Integralność

Dla triathlonisty bardzo ważne jest, aby podczas treningów i w dniu ważnych zawodów być szczerym z samym sobą. Począwszy od etapu pływania, kiedy to wybierasz, w którym skupisku stanąć i w jakim tempie płynąć. Prawie każdy amator od czasu do czasu mija się z celem: schlebia sobie lub jest skromny. Czy próbowałeś kiedyś usiąść na kierownicy kolarza, który jest o głowę silniejszy od Ciebie na treningu? Tak, ważne jest, aby stawiać sobie wyzwania, być cierpliwym i wykraczać poza to, co możliwe. Ale równie ważne jest, aby robić to świadomie i uczciwie wobec siebie.

Kropla szaleństwa

Właśnie rozmawialiśmy o mindfulness i zdrowiu psychicznym. Ale jest powód, dla którego "żelazni" ludzie są nazywani szalonymi, prawda? ???? Triathloniści wolą jazdę na rowerze od siedzenia przed telewizorem, wychodzenia w środku imprezy, jeśli muszą być "na nogach" następnego ranka, spożywania ton żeli, izotoników, białka i gotowości do niekończących się dyskusji o wyścigach, progach i poziomach mleczanu z ludźmi o podobnych poglądach. Wszystko wymaga równowagi, ale bez zdrowej dawki szaleństwa, triathlon będzie torturą.

Śmiałość

Oczywista triathlonowa zaleta. Boimy się chodzić w grupach ("a co jeśli będę najsłabszy"), zapisywać na legendarny wyścig ("etap kolarski ze zbyt dużym przewyższeniem dla mnie"), próbować nowego sprzętu ("nie jestem na tym poziomie"). Ważne jest, aby starać się upewnić się, że twoje pragnienie jest większe niż twój strach. Każdy ma swoje własne sekrety radzenia sobie: niektórzy wizualizują i uruchamiają obraz, uczucia i konsekwencje najgorszego scenariusza przez swoją głowę. Niektórzy po prostu wyłączają głowę i idą do przodu. Ktoś podejmuje ważne decyzje dla firmy. Tak czy inaczej, porażka jest sposobem na zrozumienie siebie jako sportowca i człowieka, sposobem na poznanie świata, który czyni nas lepszymi. Bądź odważny!

Patience

Sukcesu nie wykuwa się z dnia na dzień. Dystansu pół-żelaznego nie robi się po kilkunastu pierwszych seriach, wyciskaniach na rowerze i pierwszych krokach w biegu. Triathlonu nie uprawia się w suto zakrapianych rozmowach w strefie tranzytowej w przeddzień startu. Odwaga pozwala nam wybierać ambitne cele, ale zdrowy rozsądek podpowiada nam, że wyczynu nie dokonuje się w X dzień, ale podczas regularnych i konsekwentnych przygotowań oraz właściwych decyzji. Cierpliwość pozwala nam widzieć szerszy obraz, zamiast skupiać się na drobnych niepowodzeniach, ponieważ są one tylko wskazówkami i pomocnikami na drodze.

Intuicja

Proces treningowy i konkursowy nie jest nauką, lecz sztuką. Trener pełni rolę dyrygenta, ale nie ma wpływu na efekt końcowy, bo tylko Ty znasz siebie i czujesz swoje ciało. Aby prowadzić harmonijne życie jako sportowiec amator, potrzebna jest intuicja - wskazówka z dziedziny emocji i uczuć. To właśnie ona skłania Cię do pominięcia tego dodatkowego treningu po stresującym dniu w pracy, do zmiany planu żywieniowego na wyścig lub po prostu pomaga Ci wybrać wyścig sezonu.

Autor: Maria Suszczewicz, szefowa I Love Triathlon